28 cze 2012

LATO W PEŁNI

Zaczęło się.
Weekend będzie pod znakiem przetworów.
Konfitura z czerwonych i czarnych porzeczek już gotowa.





A w długie, zimowe wieczory, zakopana pod kocem, z kubkiem herbaty w ręku, będę wspominać ten cudny czas. 
Otworzę wtedy ten słoik, zamknę oczy i zanurzę się w zapachu lata.

113 komentarzy:

  1. o tak! przetwory to coś, co kocham i od maja do października poświęcam im mnóstwo czasu. właśnie przytachałam z targu porzeczki i agrest - do dzieła! :)
    ps. mam tę samą książkę - chyba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam, choć proces sam w sobie nużący nieco i męczący - zwłaszcza w takie upały. Ale za to potem, zimą czy jesienią smakowitości z takiego słoika wynagradzają mi cały trud :)

      Usuń
  2. uwielbiam przetwory takie mniam Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. fajnie jak ma się swoje owoce :), śliczne zdjęcia, i jaka perspektywa na jesień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze. Myślę, że kupowanie owoców i robienie przetworów jest już mniej opłacalne, zważając na ceny. Ale swoje to swoje :)

      Usuń
  4. Uwielbiam takie przetwory. Musze się zmobilizowac i sama zrobić. Dostałam kiedys jedna w prezencie, Twoje zdjęcie z kokardka mi o tym przypomniało:))), wygladała identycznie!!pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie Agnieszko! Myślę, że warto :-)

      Usuń
  5. :) i tak to powinno być... wszystko ma swój czas :) przygotowanie zapasów i ich wykorzystanie... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Wszystko ma swój czas i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem" :-)

      Usuń
  6. Bardzo lubię słowo konfitura :D
    I ten kubek z Bolesławca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też go lubię! Wdzięczny obiekt do fotografowania :)

      Usuń
  7. MMMM...zamykanie lata w sloiku-uwielbiam domowe konfitury...ja robic bede imbirowo-gruszkowa idealna na zimowe wieczory:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekoladko, to ja się zgłoszę po przepis! :)
      Mmmmm musi być pyszna :)

      Usuń
  8. czarne porzeczki-nic dodać, nic ująć. Uwielbiam! A ten koszyk malin zabieram ze sobą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam. A koszyk malin? Zapraszam - u mnie malin pod dostatkiem :)

      Usuń
  9. Konserwujmy lato, nie wiadomo kiedy i jak szybko go zabraknie :P

    OdpowiedzUsuń
  10. ja też tak chcę!;))fajnie,że podzieliłaś się recepturą na konfiturę z czarnych porzeczek;)chętnie bym takową przyrządziła z myślą o klimatycznych,mroźnych wieczorach rzecz jasna;)a u Dziadków porzeczek wysyp;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko jeśli chcesz, zeskanuję Ci kilka ciekawych konfitur czy dżemów z tej książki. To co prawda bardzo stara, ale sprawdzona książka mojej mamy "Przetwory w gospodarstwie domowym".

      Usuń
    2. a chętnie:)) przepadam za starymi,sprawdzonymi od pokoleń przepisami,w których czuć dawny smak lata..

      jeśli to nie kłopot,byłabym wdzięczna:))

      Usuń
    3. Jagódka to ja tez poproszę ! :)

      Usuń
    4. Proszę bardzo! Ale ostrzegam, że to książka z 1988 roku :-)
      Za to lubię ją bardzo, bo składniki same naturalne. Żadnych dżemfixów i innych :)

      Usuń
  11. A ja pożarłam truskawki przeznaczone na konfiturę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam teraz tydzień truskawkowy, od poniedziałku prawie tylko truskawki. Zupa truskawkowa, ryż z truskawkami, pyz i koktajle ;)No i 19 słoików dżemu, truskawkowego oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zupa truskawkowa? nie jadłam jeszcze takiej :)
      A dżemy - pycha!

      Usuń
  13. oj... chyba nad tym pomyślę Uwielbiam przetwory... Tyle, że do działkowych owoców mojej mamy jeszcze czas :))
    Tak zimną herbatka z konfiturą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyśl koniecznie :)
      Właśnie... herbatka z konfiturą. Pyszności!

      Usuń
  14. Zawsze chciałam zrobić sama konfitury... jakoś zabrać się do tego nie mogę :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Zjadłabym takie malinki :-) Pewnie z domowego ogródka? Takie najlepsze :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dag - najlepsze są z lasu. Zapach i smak nie do powtórzenia przez żadną ogrodową odmianę :)

      Usuń
  16. Piękne zdjęcia, i kubeczek znajomy:-)
    Konfitur jeszcze nie robiłam, może w tym roku się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.
      Heidi - skuś się, skuś. Warto. Pomyśl o własnym chlebie z chrupiącą skórką z łyżeczką dżemu własnej produkcji. Bezcenne :)

      Usuń
  17. mmmmm... maliny :) uwielbiam, nie znam umiaru jeśli chodzi o nie i truskawki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja osobiście wolę truskawki. Z malin za to lubię przetwory - soki, dżemy, konfitury...

      Usuń
  18. mmmm zapowiada się bardzo owocowy weekend ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Malinki! mniam! jeszcze w tym roku nie jadłam :)
    wyglądają smakowicie :)

    fantastyczne zdjęcia, aż pachną tymi owocami i latem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Anetko!
      Słyszeć od Ciebie taki komplement to duży banan na mojej twarzy :)

      Usuń
  20. o mamo! jak ja uwielbiam maliny! Daj troche!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo! Malin u mnie pod dostatkiem :)

      Usuń
  21. как же это красиво!!! и вкусно!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. спасибо! Я рад, что вам нравится :-)

      Usuń
  22. apetyczne, zmysłowe, ciepłe, cudne fotografie!

    OdpowiedzUsuń
  23. pachnąco i smacznie dziś u Ciebie, a do tego jak pięknie uchwyciłąś te cuda natury!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smacznie, smacznie, ale to okaże się dopiero zimą :-)

      Usuń
  24. Bardzo lubimy maliny ale nasze ogrodowe wciaz sa bardzo malutkie i wciaz zielone ... :-) M

    OdpowiedzUsuń
  25. Czarna porzeczka the best!!!
    Ale u nas jeszcze nie dojrzała jest.
    Póki co działamy z czerwoną :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie już ani jednej na krzaczku :-)
      Wszystkie obrane- zamieszkały w słoikach pod różnymi postaciami :)

      Usuń
  26. Uwielbiam i maliny, i porzeczki wszelkiego rodzaju... Nie pamietam kiedy smakowalam je ostatnim razem... Moze w tym roku cos jeszcze na krzakach zostanie, bo te w sloiku, to nie to samo, co prosto z krzaczka, nieprawdaz?
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że lepsze prosto z krzaczka, ale ileś można zjeść :-)
      Za to zamrożone lub w konfiturze dadzą małą namiastkę lata w długie, zimowe wieczory :)

      Usuń
  27. Mmmmmmm ale Ci zazdroszczę tych konfitur, aż mi ślinka na monitor cieknie;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj też takie stworzyć :-) To nic trudnego, a smak bez porównania do kupnej :-)

      Usuń
  28. A my czekamy na naszą późną odmianę malin, wówczas ruszamy z wielką produkcją soków i nalewek :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo! Nalewki?
      Nie próbowałam jeszcze :)

      Usuń
  29. Maliny = lato:) Może ja też zrobię przetwory??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie. Warto zrobić, choć kilka słoiczków ;-)

      Usuń
  30. oh, ile ja bym dała za taki ogród pełen owoców!
    udanych przetworów! (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sad to na prawdę fajna sprawa. Co prawda wymaga sporo pracy i zaangażowania, ale odwdzięcza się cudami natury :)

      Usuń
  31. Dziś jadę na maliny :) do ogrodu mamy, jest ich podobno już całe mnóstwo :)) Ładnie wyglądają w Twoim wydaniu.

    OdpowiedzUsuń
  32. Drugie zdjecie z malinami boskie... nie jadlam jeszcze w tym roku...musze to szybko nadrobic:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to nadrób! U mnie całe mnóstwo malin. Część zjadam prosto z krzaczka, a część idzie na przetwory :-)

      Usuń
  33. ja dostałam ostatnio w prezencie 10 słoików dżemu truskawkowo-agrestowego :) najbardziej lubię jeść przetwory z naleśnikami :d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale cudny prezent! Uwielbiam agrest! Za kwaśnooość!

      Usuń
  34. To teraz jest Twój sezon! :) Ja planuję w tym roku przetwory z brzoskwiń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. owszem! Mój, mój!
      Brzoskwinia niestety ma w tym roku jedną małą brzoskwinkę, więc u mnie przetworów z brzoskwiń nie będzie...

      Usuń
  35. Pysznie! I przepiękne zdjęcia. Będziesz miała podwójną pamiątkę lata, nie tylko tę w słoikach :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak! I jaką pyszną pamiątkę :)

      Usuń
  36. A z malin co będzie, też konfitura, czy sok. Ja bym je zjadła od razu po zerwaniu, bo takie najbardziej lubię. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Część zjadamy na bieżąco, ale mamy na prawdę spory zagajnik malinowy.
      Zółte na sok, a czerwone na konfiturę :)

      Usuń
  37. Estupendas todas tus fotos, un placer haberme pasado por tu casa.

    Saludos y un abrazo.

    OdpowiedzUsuń
  38. Pamiętam jak rok temu przeklinałam drylowanie setnego kilograma wiśni, ale... warto było. Zawijamy rękawy i do roboty! Zimą będzie co wspominać :)) buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, też mnie to czeka w tym roku :)

      Usuń
  39. Konfitura z porzeczek... Poezja :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Odpowiedzi
    1. Yes, I did a few jars of jam and preserves from berries :)

      Usuń
  41. jak pięknie ozdobiony słoik:)

    OdpowiedzUsuń
  42. :) Zapisuj przepis i potem fotografuj :P mnie tutaj namawiają, ale jakoś nie mam odwagi... i talentu ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuję i zrobię zdjęcie :)
      A może masz talent, ale o tym nie wiesz? :>

      Usuń
  43. Słonko już mocniej świeci,
    cieszą się z tego nie tylko dzieci.
    Cała przyroda się raduje,
    radosną pieśń chór ptaków wyśpiewuje.
    Życzę dużo ciepełka i słoneczka
    na calutki dzionek:))

    OdpowiedzUsuń
  44. zdecydowanie maliny ! :) Pozdrawiam, www.monika-paula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wolę truskawki, ale już niestety koniec sezonu...

      Usuń
  45. Przepiękne zdjęcia zrobiłaś. I maliny takie świeże :)

    OdpowiedzUsuń
  46. A więc w weekend dom pachniał malinowym sokiem i aromatem porzeczek :)Piękne zdjęcia.
    Jagódko polecam Ci deser malinowy. Jogurt naturalny + zmiksowane maliny (przekładane warstwowo) + na górze świeże maliny i skórka pomarańczowa. Pycha!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie muszę skosztować :)

      Usuń
  47. Ale smakowite zdjęcia!Mam smaka na malinki :))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi już brakuje pomysłu co z nimi robić :-)

      Usuń
  48. O takkk ja też przymierzam się do przetworów, zwłaszcza jagodowych - świetnie komponują z kluskami parowanymi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo tak! Kluski na parze z jagodami! Pycha!

      Usuń
  49. nie mogę się napatrzeć na twoje zdjęcia, przepiękne...

    OdpowiedzUsuń
  50. Cudowne zdjęcia! Kwintesencja lata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Lato w pełni - to prawda :)

      Usuń

Dziękuję :-)