21 lis 2013

HOPE


Taki widok towarzyszył mi wczoraj w drodze do pracy.
Trudno się było nie uśmiechnąć.
 To przecież listopad, a nie maj. 



Żałowałam tylko, że nie mam przy sobie aparatu... 


49 komentarzy:

  1. oj, potrzebne są te optymistyczne akcenty w listopadzie, szkoda że u mnie już od kilku dni ponuro i słońca nie widać ani na chwilę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak u mnie. Nie pogardziłabym taką tęczą. :)

      Usuń
  2. piękne zdjęcie i tak wyszło :)))))

    ajajajaj listopad mamy piękny :D

    OdpowiedzUsuń
  3. A może jednak maj? Grunt to pozytywnie myśleć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. :) Aparatem zrobione by było zbyt idealne, a tak jest klimatyczne ;) Miło rozpoczęty dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  5. tęcza nad głową może być zawsze, nawet w listopadzie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. piękna tęcza... a u mnie z rana niespodzianka - biało... zima jest tuż tuż!

    OdpowiedzUsuń
  7. Cóż z ta pogodą się dzieje ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Grunt, że w ogóle udało Ci się złapać tą chwilę - i to w listopadzie, to dopiero wyczyn :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny ten listopad, oj piękny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, wyjątkowo piękny. To dobrze, bo zawsze krócej będziemy marznąć. Może.

      Usuń
  10. Rewelacyjna tęcza! Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. taki widok z rana i od razu dobry nastrój na cały dzień:)

    OdpowiedzUsuń
  12. piękny widok w listopadzie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też niedawno widziałam tęczę :-))

    OdpowiedzUsuń
  14. Takie kolory na niebie w listopadzie to szczęście :)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też wczoraj widziałam podwójną tęczę :) zanim wyjęłam telefon i zrobiłam miejsce na zapisanie zdjęcia zniknęła...

    OdpowiedzUsuń
  16. :) nie żałuj! Zdjęcie jest urokliwe! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak widać nawet listopad potrafi zaskoczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Rzeczywiście niecodzienny widok w listopadzie.
    Ja też żałowałam, że nie mam ze sobą aparatu, kiedy idąc rano do pracy była mgła i miasto wyglądało tak niesamowicie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudowny widok. :) Ja dzisiaj żałowałam, że nie miałam karty w aparacie gdy biały gołąb siedział na parapecie.

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja tak dawno tęczy nie widziałam :D

    OdpowiedzUsuń
  21. pieknie uchwucona chwila, a czy tak naprawde ważne czym...?:)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam tęczę, mnie też zawsze napawa nadzieją :)

    OdpowiedzUsuń
  23. wszystko się miesza : ) listopad jak maj, a potem wychodzą takie fajne zdjęcia ; )

    OdpowiedzUsuń
  24. Wspaniały widok :) tęcza jest magiczna..uwielbiam ją...tak jak księżyc w pełni!

    OdpowiedzUsuń
  25. Ale jakoś jednak udało się uchwycić:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Tęcza! U mnie cały czas szaro i buro :(

    OdpowiedzUsuń
  27. Każdy komentarz jest jak nagroda :)...

    OdpowiedzUsuń
  28. Rozpuszcza-rozpieszcza nas ten listopad, co? ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Najmilsza tecza wlasnie jesienia....

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :-)