25 maj 2012

PLONY, PLONY!

Wczoraj truskawki, a dziś pierwsza, tegoroczna rzodkiewka :-)
Z własnego ogródka.
Pycha!


Tymczasem w rozsadnikach nieśmiało kiełkuje... arbuz.  
Tak. Postanowiłam wyhodować arbuza. 
A co!





54 komentarze:

  1. O kurczę! Masz już swoją rzodkiewkę!!! Nie ma to, jak własne nowalijki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już? Mam dość późno,bo bałam się, ze zmarznie i późno do gruntu poszła :)
      Ale to racja, że nie ma to jak swoje nowalijki :)

      Usuń
  2. ale super :))) mniam! schrupałabym :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest pycha! :)
      Co mnie zaskoczyło - bardzo soczysta!

      Usuń
  3. będzie, będzie, moja ciocia miała w ogródku arbuzy na przemian z dyniami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że coś z niego będzie :)
      Zależy wiele od tego - jakie będzie lato- jak słoneczne i ciepłe - powinien ładnie dojrzeć i być słodziutki :)

      Usuń
  4. to ja przyjeżdżam jak już ten arbuz będzie zdatny do jedzenia! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. ale zazdroszczę własnej rzodkiewki!
    i arbuza! koniecznie się nim pochwal jak tylko wyrośnie. (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile będzie się czym chwalić :)

      Usuń
  6. Mojej mamie udało się kiedys wyhodować arbuzy...ale że lato nie było gorące a deszczu było mało to te arbuzy tez za duze nie były...ale za to pyszne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozmiar nie ważny - bardziej się martwię, że nie będą wystarczająco słodkie jeśli będzie chłodne i deszczowe lato :)

      Usuń
  7. haha nieee!!! ja mam już dosyć rzodkiewki, mama przywozi co dwa dni całą reklamówkę :D

    Twoja cudowna, okrąglutka :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio też mam rzodkiewki pod dostatkiem :)

      Usuń
  8. masz ode mnie owacje na stojąco za tego arbuza! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dziękuję, dziękuję!
      Ale brawo będziesz bić jeśli w ogóle coś z tego będzie :)

      Usuń
  9. my uwielbiamy rzodkiewki a te wlasnorecznie wyhodowane sa najsmaczniejsze...
    arbuza? wow...szacunek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie jest malutki, ale mam nadzieję, że uda się i będę mogła pierwszy raz spróbować własnoręcznie wyhodowanego arbuza :)

      Usuń
  10. Super, gratuluję i zazdroszczę ;-) Na pewno lepiej smakuje niż taka ze sklepu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Dla mnie bez porównania. Te ze sklepu są jakieś takie "suche"... Rzodkiewka prosto z grządki jest soczysta, chrupiąca i po prostu pyszna!

      Usuń
  11. Ja tez! Ja też! miałam taką na śniadanie! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. a co!mam nadzieję,że się nim tutaj pochwalisz;))
    PS u mnie po rzodkiewce już tylko wspomnienie..szybko wyrosła,szybko zniknęła;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego ja sadzę zawsze rzodkiewkę w kilku etapach :) Pierwsza jak widać już niedługo będzie zjedzona, dlatego kolejna porcja nasion wysiana do rozsadników, pójdą do gruntu jak tylko wykiełkują i podrosną, a w rozsadniki kolejna porcja nasion. I tak całe lato mam dostęp do rzodkiewki, salaty i innych warzyw.
      Rzodkiewka dość szybko przerasta lub robaczeje, dlatego zawsze sadzę turami :)

      Usuń
  13. Bardzo ładne, stonowane kolory. :)

    Dziękuję za komentarz u mnie! Dodaję do obserwowanych i zapraszam do obserwowania mnie :3
    xoxo, M.
    http://themintmind.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też już jadłam ;) Są bez porównania lepsze niż kupne.
    Mam nadzieję, że arbuz wyrośnie taki piękny jak rzodkiewka ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja. Mam wrażenie, że bardziej soczyste. Dosłownie można by sok z niej wyciskać :)
      Tez mam taką nadzieję co do arbuza :)

      Usuń
  15. Patrząc na Twoje zdjęcia często czuję zapachy i smaki... to niesamowite:) A co do arbuza, to bardzo mnie intryguje Twoja uprawa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Miło to słyszeć :)
      Uprawa to nic specjalnego. Ale zgodnie stwierdziliśmy, ze chyba za rok trzeba będzie powiększyć grządkę. Marzą mi się własne truskawki :)

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Spodobała mi się - taka okrąglutka :)

      Usuń
  17. lubię rzodkiewkę :)

    a ciekawe czy uda Ci się z tymi arbuzami :)
    trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem ciekawa. To mój arbuzowy d-e-b-i-u-t! :)

      Usuń
  18. Oj to życzę powodzenia z tym arbuzem:) Rzodkiewka wygląda przepysznie, a zdjęcie jak zwykle cudne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że coś z tego będzie :)

      Usuń
  19. taka rosnąca w słońcu jest najlepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  20. zawsze marzyłam o swoim własnym arbuzie z ogródka ah.. Pozdrawiam, www.monika-paula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! Postanowiłam spełnić to marzenie :)

      Usuń
  21. piękna dorodna do schrupania.uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. ;) my już rzodkiewki wcinamy od jakiegoś czasu :) ale z tym arbuzem to zaszalałaś ;D powodzenia Ci życzę :) i smacznego! Trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze raz ja:

      Też coś słyszałam o trzech domach o zgrozo! Ja się modlę, żeby mnie na ten jeden było stać :) hahaha :) a co dopiero na trzy!

      Dziękuję Ci za ciepłe słowa :)

      Usuń
    2. Ja późno wysiałam - dlatego dopiero teraz :)

      Usuń
  23. rzodkiewki miałam a tamtym roku, w tym będą pomidory, papryka i zioła wszelakie - trochę po włosku - może się uda ;))- oregano już poszło do suszenia tyle go mam:) - jako jedyne przetrzymało mrozy i pleni się niemożebnie.
    Trzymam kciuki za arbuzka ;)
    uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomidorki też mam :-) Co prawda tylko 5, ale zawsze to coś :)

      Usuń
  24. Wygląda rewelacyjnie :-) Do schrupania natychmiast :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :-)