28 lut 2013

FEBUARY MOMENTS





94 komentarze:

  1. Mimo wszystko, dobrze że mamy go już za sobą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Cieszę się, że jutro już marzec! :-)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. bo ja jestem skarpeciara! Wynajduję różne takie!
      Uwielbiam je! :)

      Usuń
    2. gdzie je kupilas-zdradz mi ta tajemnice ;)

      Usuń
    3. o jejku! W sklepie wszystko po 4 złote, jeszcze na studiach! Szok, że tyle przetrwały!
      Są milusie i takie "puchate".

      Usuń
  3. fajne ;) podobają mi się takie podsumowania miesiąca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi też zawsze się podobały u innych - dlatego sama postanowiłam spróbować :)

      Usuń
  4. Widać Twoje nogi :). Pomysłowe pokazanie miesiąca, który się na szczęście kończy. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście! Mimo, że luty taki krótki - niesamowicie mi się dłużył w tym roku :-)

      Usuń
  5. Przepiękne zdjęcia :))A kicia cudna :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kociak nie mój niestety. Ale, że w tym miesiącu pomieszkaliśmy trochę u K. zaowocowało to całym mnóstwem zdjęć Lucka :-)

      Usuń
  6. Ale ześ to pomysłowo zrobiła ;))
    Teraz już będzie tylko lepiej :D

    OdpowiedzUsuń
  7. zima na całego na tych zdjęciach!
    u mnie pełne słońce, a u Ciebie? (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też! Dziś od rana jest tak pięknie. Szkoda, że cały dzień w pracy siedzę i nie nacieszę się tym słonkiem...

      Usuń
  8. Szybko minął ten miesiąc ;) bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi właśnie dłużył się okropnie. Tym bardziej się cieszę, że już minął!

      Usuń
  9. Śliczne :) Jestem fanką Twoich zdjęć! :) Fajne skarpetochy ;)
    I bardzo podoba mi się 'find me' ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. :))
    Może to zabrzmi oficjalnie, ale ładnie masz zagospodarowany parapet :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to nie mój Alu! To w naszej okolicznej pizzeri :-)

      Usuń
    2. Heh ;) a to taki drobny szczególik ;)
      W takim razie macie uroczą pizzerię :)

      Usuń
  11. Już Cię znalazłam na instagramie:) Wcześniej szukałam po tytule bloga, a się schowałaś pod innym loginem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie ;)
      Drugi login - jest nazwą drugiego bloga, którego powstanie szumnie tu zapowiadałam już hohoho - rok temu.
      Do dziś powstał tylko adres i tyle ;p

      Usuń
  12. Herbatka, ciepłe skarpetki i ten leniwy koci pyszczek... jakoś udało Ci się oswoić ten "najnieulubieńszy" miesiąc w roku ;-). Na szczęście jutro już marzec. A marzec to wiosna!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. U Ciebie ten luty całkiem sympatyczny! :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobrze że luty taki krótki a po nim marzec:)yupi
    No i Twoje nogi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu się doczekałyśmy marca!

      Usuń
  15. Fajne to podsumowanie miesiaca, ja mojego nawet nie probuje podsumowywac, licze ze marzec bedzie lepszy :-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tego się trzymajmy!
      Na maila postaram się odpisać jutro lub w weekend :)

      Usuń
  16. sliczne impresje, a wśród nich... zdjecia drogi, zamglone, niewyostrzone, uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też uwielbiam. Zdjęć "z drogi" mam całe mnóstwo.

      Usuń
  17. Strasznie słodki ten Twój kot. Grube skarpetki podstawą w tym sezonie, nie wiem jak Ty, ale ja czekam na trampki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mój niestety... nie mój :-)

      Usuń
  18. Świetne zdjęcia kota! Ja jestem straszną kociarą ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja dla odmiany jestem psiarą :-)
      Ale kociaki też lubię!

      Usuń
  19. skarpetki oczywiscie wymiatają :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam jeszcze kilka ciekawy par w zanadrzu :)

      Usuń
  20. Cudowne momenty - najlepszy kociak i skarpetki:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hah! Widzę, że Lucek robi furorę :)

      Usuń
  21. uwielbiam takie 'palczaste' skarpety! chodzę zawsze w zimie zamiast kapci ;) wszyscy się dziwią, czy w palce nie uwiera, czy wygodne..?

    ha, najwygodniejsze :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też wygodne :)
      To chyba tak jak z japonkami - niektórzy nie lubią, bo uwierają ich między palcami - a dla mnie to jedne z najwygodniejszych butów :)

      Usuń
  22. ja też jestem skarpeciarą ;) ostatnio z Polski przywiozłam zapas przeróżnych pięknych skarpetuń, zajęły mi pół walizki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to widzę, że mamy coś wspólnego :)

      Usuń
  23. ogólnie luty wypadł w Twoim podsumowaniu całkiem miło ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niemniej dobrze, że się skończył :)

      Usuń
  24. Domek z Twojego parapetu boski!!! Chciałabym taki mieć ^^ Skąd pochodzi?
    Skarpetek "pięciopalczastych" choć wyglądają przecudnie nie lubię :/ Moje stopy jakoś nie mogą się do nich przekonać - odczuwają dyskomfort i zawsze szybko marzną! ;o Mam kilka pięknych okazów, które niestety leżą nieużywane na dnie szuflady :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana- nie z mojego (niestety) - to z lokalnej pizzeri :-)
      A ja takie skarpeciochy uwielbiam, ale wiem, że nie każdemu pasują i wiele osób uważa je zwyczajnie za niewygodne :)

      Usuń
    2. Buuu... :( Czyli nie poznam źródła pochodzenia tak interesującego dla mnie przedmiotu ... ;)
      Pozdrawiam :))

      Usuń
  25. Zauroczona jestem... skarpetami!
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  26. cudne i jeszcze ta herbatka tak bardzo nadaje smaku tym fotografiom, przesliczne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. herbatka drugo-śniadaniowa w pracy :)

      Usuń
  27. Żeby Ci szybko wiosna nadeszła!
    :)
    Zdjęcie z poprzedniego wpisu - piękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, żeby nadeszła! Wczoraj prawie jakby pukała do drzwi. Choć jeszcze chłodno bardzo było... ale to słońce! ;-)

      Usuń
  28. Odpowiedzi
    1. ja też nie...
      Teraz już o krok o wiosny jesteśmy! :)

      Usuń
  29. Marzec?? Już? Za chwilę? Jestem już taka podekscytowana nadchodzącą wiosną :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Skarpeciory z paluchami, hihi. :)))

    OdpowiedzUsuń
  31. niby zimno, ale cieplo równoczesnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oswoiłam trochę ten luty ciepłymi skarpetami i mruczącym kotem :)

      Usuń
  32. Plusy za kotki i skarpety. Uwielbiam takie ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o! to jest Nas dwie.
      A w zasadzie to już chyba o wiele więcej!

      Usuń
  33. piękne momenty!:)
    kicia i skarpetuchy bomba jak dla mnie:0

    OdpowiedzUsuń
  34. dziękuję!:)

    mimo, że niektóre pory roku lubimy bardziej, każdy miesiąc ma swój wyjątkowy klimat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda! Ja uwielbiam jesień, ale w każdej porze roku znajduję momenty, które lubię bardziej lub mniej :)

      Usuń
  35. śpiący kotek kompletnie mnie rozpuścił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. on taki słodki tylko jak śpi ;p

      Usuń
  36. Lubię Twoje fotki, mam nadzieję, że kocurowi nie uderzy woda sodowa do głowy, bo jest już znanym modelem, pozdrawiam :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie widzę, że w przeciągu kilku dni zrobił niesamowitą "karierę" :-)
      Na szczęście nie na co dzień tu gości, bo to nie mój kotek, więc dam Wam od niego odpocząć na jakiś czas :)

      Usuń
  37. ale sliczna kocia i jakie super pasiaste skarpetki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skarpety też widzę robią furorę :)

      Usuń
  38. skarpetusie z paluszkami - wymiekam:)cudne chwile:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :-)