28 wrz 2014

WEEKEND W TRZECH KADRACH


Pracowity do granic możliwości.
Choć wykradłam też chwilkę dla siebie.
Ze spaceru przynoszę "wywietrzoną" głowę i kieszenie pełne kasztanów.
A w domu roznosi się zapach pieczonej dyni na jutrzejszą zupę.

A jak Wam minął weekend?





45 komentarzy:

  1. spacerowo nam minal :) bylismy nad jeziorem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie tam u Was! Ja co prawda mam tylko las, ale wystarczy wsiąść w samochód i nawet jeziorko się znajdzie :)

      Usuń
  2. A ja na poranny spacer się nie wybrałam, choć mam go w planach. Po całym tygodniu porannego wstawania, musiałam choć w niedzielę odespać. Dziś piękny był dzień, widzę, że u Ciebie też pogoda dopisała :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak! Pogoda dopisała, ale co z tego, jak niemal cały weekend przed kompem :( No, ale na szczęście wyrwałam się choć na chwilę.

      Usuń
  3. Trzeba się wietrzyć i łapać słońce, najchętniej bym trochę schowała do pudełka na zimne wieczory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak! Jak pomyślę, o tych wszystkich miesiącach bez słońca. Trzeba będzie się witaminą D wspomagać :)

      Usuń
  4. Zupa dyniowa brzmi zachęcająco:)
    U mnie weekend minął na spacerach, tv, czyli jako takim lenistwie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupa będzie dziś na obiad! :-) Polecam zupę krem z pieczonych warzyw. Ten zapach jest cudowny!

      Usuń
    2. Z pewnością będzie pyszna:)

      Usuń
  5. Przewietrzyć głowę - super określenie! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem trzeba Alu, bo można zwariować :)

      Usuń
  6. Trzy kadry - jak zwykle doskonałe, piękne. U nas weekend leniwy i słoneczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, ale sobota się nie zapowiadała, prawda? Jak rano otworzyłam oczy i zobaczyłam znów ciężkie chmury i deszcz, to stwierdziłam, że będzie trzeba wypić dużo kawy, by móc normalnie funkcjonować.

      Usuń
  7. ale czadowe zdjęcie z kasztanem:) u mnie weekend pracowity, pomagałam przyjaciółce na budowie nowego domu:) dawno Cie nie było na zudit.pl :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, dawno mnie nie było na wielu blogach. Miałam małe zawirowania i kompletny brak czasu, ale już nadrobiłam zaległości i wracam do blogowego świata! :)

      Usuń
  8. spokojnie minął, z zapachem cynamonu w tle. poniedziałek niech będzie równie łaskawy, miłego!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też cynamonowo było! Bo ciasto marchewkowe z przepisu Liski!

      Usuń
  9. Po raz setny to napiszę ale po prostu muszę i już; uwielbiam Twoje zdjęcia!:)) Są zawsze pełne magii:) Nasz weekend też pracowity, efekty można podziwiać na blogu;p Uściski:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Lubię trochę czarować zdjęciami :)

      Usuń
  10. u nas sobota zaplątana w codzienności, mąż pomagał teściowi, więc ja musiałam przygotować męską ucztę - wyżerkę;) więc pół dnia przy garach, drugie pół przy sprzątaniu, ale potem pogoda się poprawiła, więc szybko z małym na spacerek, a wczoraj piękny dzień, więc na Równicy szalałam z aparatem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie miałam pytać, gdzie to. Sama wybieram się w góry jesienne, na Babią najchętniej, ale mąż jakiś nie chętny :)

      Usuń
  11. ja nawet nie wiem kiedy mi ten tydzień zlecial. tracę poczucie czasu :O

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne kadry, mówią tyle, że już nie potrzeba słów ;) Ja też miałam pracowity weekend, ciągle w biegu, ciągle za mało czasu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I do tego tak szybko mija, prawda? Zbyt szybko!

      Usuń
  13. nie ma nic złego, co to to nie. ale tych kilka słów koło siebie wyczytałam już chyba na każdym możliwym blogu :)
    ważne jest, by pamiętać o sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Miło spędziłaś czas, ja forsowałam szlaki górskie i rowerowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pracowicie. Miłe były ukradzione chwile :)

      Usuń
  15. Ojjj ale bym zjadła taką zupkę (krem) z dyni. Będę musiała poprosić mojego męża, żeby zrobił, bo robi najlepszą :) Ale to dopiero jak wrócę od rodziców, bo jutro wyjeżdżam na tydzień i zostawiam męża (niedobra ja żona) :P

    Mam nadzieję, że weekend mimo, że był pracowity, to jednak bardzo udany...? :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie Kasiu, przepis jest na kwestii smaku, więc koniecznie zajrzyj :)

      Usuń
  16. Stosunkowo spokojnie, ale i tak wciąż za dużo się dzieje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z całą pewnością. Ale już ostatnia prosta, B. Potem już tylko załatwianie dokumentów i będzie z głowy!

      Usuń
  17. Piękny spacer
    Piękne zdjęcia i piękny początek jesieni...
    Mój weekend był pogodny i niespieszny. Pachniał jabłkami i i pieczonym ciastem i był w odcieniach wrzosów.
    Pozdrawiam M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój pachniał marchewką i cynamonem w niedzielę. A w sobotę pasztetem z kabaczka :D

      Usuń
  18. Jagodo , podziel się proszę przepisem na zupę .
    Dyni do swojego kremu nie podpiekam (?) ciekawi mnie to urozmaicenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie wypróbuj przepis na zupę z pieczonej dyni. Wyślę na priv :)

      Usuń
  19. Piękne te kadry, ach! Zupę z dyni i ja mam w planach, mogę prosić o przepis? :) Kiedyś kiedyś wysłałaś mi przepis na powidła czekoladowe, ostatnio zrobiłam, pycha!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :-)