Ten mały, albo ta mała (trudno odgadnąć) wygląda jakby już wcześniej świętował Dzień czekolady ;) Cudna minka!! Lecę i ja świętować, bo jak się tak napatrzyłam na Twoje zdjęcia to mam wielką ochotę na coś słodkiego.
WOW :) uwielbiam te śliczne oczka ;) Ah.. mina takiego małego diabełka ale z drugiej strony aniołka. CUDOWNIE ! mufiny mufuny lece do Ciebie ;p Pozdrawiam, www.monika-paula.blogspot.com
taktak właśnie. Z dawno niewidzianymi - czyli z kimś kogo od bardzo dawna nie widziałam. Taki mój neologizm. A proszku zbyt dużo nie używam. Bo szkodzi :)
Oj jak ja bym pożarła taką muffinkę...mniam. Skrzat przesłodki na zdjęciu, te oczyska...uwielbiam w dzieciach tą namacalna nie tylko ciekawość ale i nieskrywane emocje. Pozdrawiam :)
Mam nadzieję, że smakowity był u Ciebie ten Dzień Czekolady. Bo ja w biegu jakoś nie skosztowałam nawet kosteczki ;-) Nadrobię wkrótce, najchętniej takimi mufinkami ;-)
Mistrzowsko uchwycasz chwilę. W Twoich zdjęciach jest coś, czego nawet nie potrafię określić. Zdjęcie maleństwa z wielkimi oczami i tak jak napisałaś ciekawością świata, ma w sobie ogrom. A czego...? Wszystkiego!
Całuje w ten deszczowy dzień, zapewne również u Ciebie :*
Ten mały, albo ta mała (trudno odgadnąć) wygląda jakby już wcześniej świętował Dzień czekolady ;)
OdpowiedzUsuńCudna minka!!
Lecę i ja świętować, bo jak się tak napatrzyłam na Twoje zdjęcia to mam wielką ochotę na coś słodkiego.
Mała! Oj, tak świętowała dzień czekolady wszystkimi zmysłami :)
UsuńPysznie! :)
Och, czekolada dziś rządzi, jak cudnie :D
OdpowiedzUsuńW końcu można pochłonąć bez wyrzutów sumienia większą ilość ;>
UsuńBo jak to tak? Nie świętować w święto?
z okazji dnia czekolady robie cos specjalnego-niebawem pojawi sie na SCHOKOLADE:)
OdpowiedzUsuńCiekawe, ciekawe... :-)
UsuńBudujesz napięcie Schokolade!
Czekam!
Fajny bąbel ;)
OdpowiedzUsuńa mufinkę to bym teraz chętnie zjadła :>
Słodziutka pożeraczka czekolady :-)
UsuńTo chyba rodzinne :)
Mmmmm babeczki, czekolada, groszki...i jak w tym wszystkim odnaleźć umiar? ;)
UsuńJustyno - trudno ;>
Usuńdziękuję kochana za wizytkę u mnie dam do obserwację i będę odwiedzać zapraszam też będzie milej.Miłego dnia.
OdpowiedzUsuńTo ja dziękuję za odwiedziny u mnie, Ty pierwsza do mnie trafiłaś :-)
UsuńNie wiedziałam o dniu czekolady, ale mój organizm coś przeczuwał, bo kupiłam dziś dużo słodkości:-)
OdpowiedzUsuńMimowolne świętowanie? ;>
Usuńuwielbiam tę nazwę - Światowy Dzień Czekolady! (: u mnie mógłby trwać wiecznie. (:
OdpowiedzUsuńwszystkiego dobrego! (:
Gdyby trwał wiecznie - nie byłoby takiej radości z jego obchodzenia :-)
UsuńAle mi narobiłaś ochoty na coś mocno czekoladowego ! :)
OdpowiedzUsuńCzekolada zawsze i wszędzie :-)
UsuńWyglądają wspaniale :) Ja dowiedziałam się dziś rano, więc na razie czekoladowo mi dzisiaj nie jest ;)
OdpowiedzUsuńZawsze można nadrobić :-)
UsuńPysznie się zapowiadają:)
OdpowiedzUsuńi pyszne są. Choć tak proste :-)
UsuńTakie muffinki w Dniu Czekolady to jest coś :-)) Mój synek wiedząc, nie wiedząc ;-) o Dniu Czekolady zdążył jej już troszkę zjeść :-)
OdpowiedzUsuńSam świętował? :>
UsuńZjadłabym, ale nie mogę;););)
OdpowiedzUsuńOj, to nie zazdroszczę. Ale tak bywa. :-)
UsuńPozdrawiam!
Ach ja też uwielbiam dziecięcą ciekawośc (: w ogóle dzieci uwielbiam.
OdpowiedzUsuńDzień Czekolady... taaaak żeby mi dupka jeszcze bardziej urosła (; ale jedna kosteczka chyba nie zaszkodzi (;
Oj tam! Prawdziwa kobieta musi mieć na czym siedzieć i czym oddychać :)
UsuńWOW :) uwielbiam te śliczne oczka ;) Ah.. mina takiego małego diabełka ale z drugiej strony aniołka. CUDOWNIE ! mufiny mufuny lece do Ciebie ;p Pozdrawiam, www.monika-paula.blogspot.com
OdpowiedzUsuńMoniko. ja też je uwielbiam :)
UsuńJestem w nich zakochana absolutnie :-)
No i czekolada wzięła górę nad wszystkim! Cudnie.
OdpowiedzUsuńDziś można wiele więcej niż wczoraj i jutro. Oczywiście o ile ktoś się ogranicza :))
Ja się nie ograniczam ;-)
UsuńAle powinnam zacząć!
Te oczy są ekstra ;D
OdpowiedzUsuńA czekolada w swoje święto nie powinna tuczyć! :)
Uwielbiam to spojrzenie :-)
UsuńMam nadzieję, że nie tuczy!
Jak dzień czekolady to ja się zabieram za pieczenie brownis :-)
OdpowiedzUsuńaaa! Bardzo lubię! Wpadam na kawalątek! :-)
Usuńz niewidzianymi? ;D
OdpowiedzUsuńoj Kochana, za duzo proszku do pieczenia :* ;D
taktak właśnie. Z dawno niewidzianymi - czyli z kimś kogo od bardzo dawna nie widziałam.
UsuńTaki mój neologizm.
A proszku zbyt dużo nie używam. Bo szkodzi :)
Czekolada warta jest świętowania każdego tygodnia. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńAle gdyby święto było częściej - nie miałoby swojego uroku :)
Usuńbiorę !!
OdpowiedzUsuńmufiny rzecz jasna :)
a Twój skarbuś od razu uśmiech u mnie wywołał :)
Al nie mój niestety. Nie mój!
UsuńAle Mała również bliska mojemu sercu :-)
słodka ta Mała :)
OdpowiedzUsuńa dopiero teraz dowiedziałam się, że dziś dzień czekolady :)
mam taką ochotę...mm...:) chyba muszę jechac do sklepu :):):)
Anetko! Koniecznie :-)
UsuńCzekoladowe święto musi być odpowiednio uczczone :)
jeej, ale słodziak !
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ! badratt.blogspot.com
Dziękuję za odwiedziny :-)
Usuńbo święta to taki czas spotkań,Naszych,najważniejszych..najpiękniejszych.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam wiosennie!
Za to je właśnie lubię. I choć nie do końca tak miały wyglądać, to mimo wszystko za te piękne, małe chwile dziękuję :-)
Usuńmniam, chętnie wpadłabym na takie pyszne muffiny :)
OdpowiedzUsuńu mnie święta były równie fajne i szybko się niestety skończyły :(
Wpadaj! Zapraszam :-)
Usuńdlaczego nie wiedziałam o tym dniu? ;)
OdpowiedzUsuńjutro piekę Karpatkę :))
Zapisz w kalendarzu, żeby w przyszłym roku przygotować coś czekoladowego :D
UsuńOj jak ja bym pożarła taką muffinkę...mniam.
OdpowiedzUsuńSkrzat przesłodki na zdjęciu, te oczyska...uwielbiam w dzieciach tą namacalna nie tylko ciekawość ale i nieskrywane emocje. Pozdrawiam :)
Ja kocham te oczy! :-)
UsuńSłodsze niż cała masa muffinków :)
Spotkania świąteczne są bardzo miłe. Nie dziw się dziecku, że jest ciekawe jak takie pyszności robisz. Ta ciekawość jest kochana. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńTeż je lubię. Lubię spotkania rodzinne :-) Nie tylko świąteczne.
UsuńDziecięca radość z chłonienia świata całym sobą mnie rozczula :)
Ja o dziwo, w dniu święta czekolady, nie wzięłam do ust ani kawałeczka.
OdpowiedzUsuńCzyżby dieta? :-)
UsuńMam nadzieję, że smakowity był u Ciebie ten Dzień Czekolady. Bo ja w biegu jakoś nie skosztowałam nawet kosteczki ;-)
OdpowiedzUsuńNadrobię wkrótce, najchętniej takimi mufinkami ;-)
Koniecznie musisz nadrobić :-) Czekolada nie bez powodu ma swoje święto :)
UsuńMistrzowsko uchwycasz chwilę. W Twoich zdjęciach jest coś, czego nawet nie potrafię określić. Zdjęcie maleństwa z wielkimi oczami i tak jak napisałaś ciekawością świata, ma w sobie ogrom. A czego...? Wszystkiego!
OdpowiedzUsuńCałuje w ten deszczowy dzień, zapewne również u Ciebie :*
Dziękuję Wiolu! Tyle pięknych słów... zawstydzasz mnie :)
UsuńDzień niestety deszczowy. Ale... może jutro już wyjrzy słońce?
Właśnie zdałam sobie sprawę, że przegapiłam dzień czekolady! szaleństwo! Mały słodzak na tym zdjęciu :)
OdpowiedzUsuńKoniecznie nadrób - może jakimś czekoladowym śniadaniem? :-)
Usuń