31 sty 2014

JANUARY MOMENTS

 
 
To już rok, odkąd publikuję tu comiesięczne migawki prosto z mojego telefonu.
 
Od momentu SZP w listopadzie, gdy nie miałam na nic czasu, 
wypadłam z blogowego rytmu i już nie umiem wrócić.  
Chciałabym, bo planów i pomysłów było całe mnóstwo. 
Ale mnie jakby mniej.
 
Chyba zgubiłam gdzieś tę iskierkę, która mnie napędzała... 


Styczeń. 
Od wiosny - do zimy.
Wychodząc do pracy nie zastaję już zupełnej ciemności.
A i na balkonowy zachód słońca udaje mi się zdążyć.
Dużo spacerowaliśmy .
Ja i Elvis.
Przesiadujemy w lesie, bo tam oboje jesteśmy najszczęśliwsi.
Las wycisza, pozwala dogonić myśli. 
Wracamy zmęczeni.
  Ja z różowymi policzkami, On z wywieszonym jęzorem.
Szczęśliwi.

 

 

26 sty 2014

JEST


Doczekałam się!


22 sty 2014

SZUFLANDIA


W wolnych chwilach, których ostatnio tak niewiele,
uzupełniam galerię na FOTOPLASTYKONIE.
Odgrzebuję starocia z szuflandi.


18 sty 2014

WIOSNA ZIMĄ


Ciąg dalszy ziomowiosny.
 Z zazdrością oglądam Wasze zimowe zdjęcia...
Wzdycham do pokrytych czapami drzew.
I zaśnieżonych obrazków z Waszych miast.

U mnie słońce, +6 na termometrze i ptasie trele z lasu.
Wiosna.
Wiosna proszę Państwa.


13 sty 2014

TĘSKNOŚĆ, TĘSKNOŚĆ CZUJĘ...



Lubię wracać wspomnieniami do tych czasów.
Ludzi.
Miejsc.
I tęsknię.
Okropnie tęsknię.
Za studenckimi czasami.
Za ludźmi.
Za tym miejscem.

Na smęty mnie dziś wzięło...





 Bardzo, bardzo dawno nie byłam we Wrocławiu...