Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SAD. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SAD. Pokaż wszystkie posty
28 paź 2014
O JABŁKACH I MARCHEWKACH
Jabłka.*
Marchewki.*
Sokowirówka.
Przepis na gwarantowaną porcję zdrowia.
*Z naszego sadu.
*Marchewki z grządki niestety zdążyliśmy już zjeść.
23 mar 2014
TYMCZASEM W SADZIE...
Rok temu pokazywałam Wam jak budzi się nasz sad.
Była druga połowa kwietnia.
W tym roku mamy miesięczne przyspieszenie.
Koniec marca.
Świat się budzi z zimowego snu.
5 wrz 2013
PRZETWORÓW CZAS
Smażę.
Zaprawiam.
Pasteryzuję.
Zamykam lato w słoikach.
Zamykam lato w słoikach.
A Wy? Robicie przetwory na zimę?
Może macie jakieś ciekawe przepisy?
Ja z całą pewnością mogę polecić powidła czekoladowe.
Pycha!
Może macie jakieś ciekawe przepisy?
Ja z całą pewnością mogę polecić powidła czekoladowe.
Pycha!
11 lip 2013
20 cze 2013
PO PIERWSZE CZEREŚNIE
Jako pierwsze w Naszym sadzie dojrzewają czereśnie.
Czekam z niecierpliwością na resztę...
Są i tacy co lubią czereśnie prosto z drzewa...
28 maj 2013
SŁOŃCA
Czy u Was też jest tak przeraźliwie zimno?
Tęsknię do rześkich poranków i długich ciepłych wieczorów.
Leniwych popołudni spędzanych z książką w hamaku.
I porannej herbaty wypitej z mamą na progu.
Słońce wróć!
20 kwi 2013
O TYM, JAK BUDZI SIĘ SAD
Lubię ten czas.
Eksplozja zieleni...
Sad powoli budzi się do życia.
A ja razem z nim.
Mam wrażenie, że wszystko wraca na swój tor.
Do domu też wpuszczamy zieleń :)
Eksplozja zieleni...
Sad powoli budzi się do życia.
A ja razem z nim.
Mam wrażenie, że wszystko wraca na swój tor.
Do domu też wpuszczamy zieleń :)
Nie czekając, aż wzejdą moje zioła z nasion
- obkupiłam się wczoraj w sadzonki oregano, tymianku i rozmarynu.
11 wrz 2012
28 cze 2012
LATO W PEŁNI
Zaczęło się.
Weekend będzie pod znakiem przetworów.
Konfitura z czerwonych i czarnych porzeczek już gotowa.
A w długie, zimowe wieczory, zakopana pod kocem, z kubkiem herbaty w ręku, będę wspominać ten cudny czas.
Otworzę wtedy ten słoik, zamknę oczy i zanurzę się w zapachu lata.
Weekend będzie pod znakiem przetworów.
Konfitura z czerwonych i czarnych porzeczek już gotowa.
A w długie, zimowe wieczory, zakopana pod kocem, z kubkiem herbaty w ręku, będę wspominać ten cudny czas.
Otworzę wtedy ten słoik, zamknę oczy i zanurzę się w zapachu lata.
27 maj 2012
17 maj 2012
O SADZIE
W ciągu ostatnich dwóch tygodni sad zmienił się nie do poznania.
Borówka amerykańska zdecydowała się w końcu zakwitnąć - obsypując wszystkie swoje gałązki malutkimi dzwoneczkami.
Drzewa owocowe zgubiły płatki kwiatów, a ich miejsce zajęły miniaturowe owoce, które wkrótce będą jeszcze bardziej cieszyć oko.
A niedługo potem i podniebienie.
Pierwsze będą czerwone porzeczki, potem czarne i agrest.
Zaraz po nich czereśnie, wiśnie, maliny, borówki.
Śliwki: renkloda, diana, w końcu i węgierka.
A u progu jesieni przyjdzie czas na jabłka i gruszki.
I jeżyny.
Sad z otulonego białym kwieciem przemienił się w sad zielony.
Szeleszczący tysiącem drobnych listków.
Borówka amerykańska zdecydowała się w końcu zakwitnąć - obsypując wszystkie swoje gałązki malutkimi dzwoneczkami.
Drzewa owocowe zgubiły płatki kwiatów, a ich miejsce zajęły miniaturowe owoce, które wkrótce będą jeszcze bardziej cieszyć oko.
A niedługo potem i podniebienie.
Pierwsze będą czerwone porzeczki, potem czarne i agrest.
Zaraz po nich czereśnie, wiśnie, maliny, borówki.
Śliwki: renkloda, diana, w końcu i węgierka.
A u progu jesieni przyjdzie czas na jabłka i gruszki.
I jeżyny.
Sad z otulonego białym kwieciem przemienił się w sad zielony.
Szeleszczący tysiącem drobnych listków.
1 maj 2012
25 kwi 2012
ZACZYNA SIĘ...
Powoli.
Nieśmiało.
Rozkwitła czereśnia...
Nieśmiało.
Rozkwitła czereśnia...
A ja powoli snuję już plany weekendowe.
I poniedziałkowe.
Bo w poniedziałek - Kraków.
Słonecznego dnia! :-)
13 kwi 2012
OBRAZY NA WEEKEND
Przy moim domu rodzinnym jest sad.
Sad, w którym drzewa sadził jeszcze mój dziadek.
Sad, w którym drzewa sadził jeszcze mój dziadek.
Sad, w którym są jabłonie, grusze, śliwy, czereśnie i cały rząd wiśni.
Sad, gdzie można ukryć się przed palącym słońcem, w cieniu wielkiego orzecha.
Gdzie siadając pod krzakiem agrestu czy czerwonej porzeczki uzupełnić można zapas witaminy C na dobre kilka miesięcy.
A rozwieszony latem hamak - kusi, by będąc bujanym jego rytmem, zanurzyć się w zapachu lata.
Sad, który nie wiele zmienił się od czasu mojego dzieciństwa. Kiedyś na pewno napiszę o nim więcej...
A dziś - sad budzący się z zimowego snu.
Powoli i leniwie. (Bo u mnie, w górach, wszystko ma małe opóźnienie)
Mogłabym w nieskończoność obserwować rozkwitające się w nim życie.
I pąki.
Pyzate pąki czereśni i strzępiaste pączki jabłonki.
Podłużne pąki gruszy i małe okrągłe kuleczki, będące niedługo kwiatami wiśni.
Choć tak podobne do siebie - każdy niepowtarzalny.
Czekam na maj.
Gdy sad zamieni się w biało-różową kwiecistą aleję, a przechodząc się nad głową unosić się będzie bzyczenie pszczół.
Słonecznego i ciepłego weekendu!
Subskrybuj:
Posty (Atom)















































